Piwo do grilla inne niż przeciętniak ze sklepowej półki

Wraz z nadejściem cieplejszych dni, w powietrzu zaczyna unosić się charakterystyczny zapach rozpalanego grilla. Przypomina to nie tylko o aromatycznych potrawach z rusztu, ale także o formie celebracji wspólnie spędzanego czasu. Spotkania towarzyskie przy rozżarzonym brykiecie to również okazja do skosztowania prawdziwych, regionalnych piw, których smak i barwa stanowczo się różnią od tych spośród „sklepowych półek”.

Współczesne grillowanie, to wykorzystujące specjalistyczny sprzęt, zostało spopularyzowane po drugiej wojnie światowej przez kulturę amerykańską. Jego podstawowym celem było spędzenie czasu na świeżym powietrzu, z dala od miasta, w chwilach wolnych od pracy. Podobną formę zachowało do dzisiaj, będąc swego rodzaju wydarzeniem, przyjęciem pozbawionym szczególnej okazji, tożsamym z okresem wiosenno-letnim. Grill kojarzy się także z konsumpcją, jak i gotowaniem z dodatkiem piwa, które jednak w różnym stopniu odpowiada konkretnym potrawom. Warto wiedzieć, jakie rodzaje tego alkoholu najlepiej pasują do spożywanego jedzenia.

Jakie piwo wybrać na grilla? 

Do ciężkich, często tłustych dań z rusztu najczęściej poleca się lekkie, orzeźwiające piwa, które będą stanowić kontrast do skonsumowanego mięsiwa. Nie obciążają dodatkowo żołądka, pozwalając na dalsze jedzenie i cieszenie się smakiem potraw. Trunek powinien jednak stanowić coś więcej niż formę nawodnienia i podkręcać zarówno apetyt, jak i być wartością samą w sobie. Dobre, pszeniczne piwo rzemieślnicze będzie stanowić wspaniały akompaniament dla grillowanego kurczaka, warto jednak pamiętać o jego prawidłowym nalewaniu. Butelkę należy trzymać prawie poziomo, a pod koniec nią potrząsnąć i dopiero wtedy przelać ostatnie krople. W ten sposób osad z drożdży, który zajmuje jej dno, także znajdzie się w kuflu.

Nieco inny alkohol zalecany jest do bardziej ciężkostrawnych potraw.

Do wieprzowiny, szczególnie popularnej karkówki czy żeberek, a nawet zwyczajnych kiełbasek, będzie pasowało ciemne, aromatyczne piwo. Mamy tutaj do czynienia z nieco większą symfonią smaków, zarówno w przypadku mięsa, jak i piwa – dlatego właśnie będą idealnie się uzupełniać – informuje producent piwa regionalnego Pilsvar.

Słodycz lepiej będzie odpowiadać konkretnym potrawom, z kolei goryczka może stanowić idealne towarzystwo dla podpieczonych kiełbasek. W przypadku grillowanych ryb warto jednak zwrócić się ku piwie pszenicznemu, aby nie przytłoczyć charakteru tego dania.

Grillowanie z piwem 

Dla wielu prawdziwych koneserów jest to rodzaj profanacji, jednak czasami używa się tego złotego trunku do „podlania” grillowanego mięsa. Nie od dziś wiadomo, że dodatek alkoholu nadaje określony smak potrawie – białe wino stosuje się do gotowania owoców morza, czerwone – pieczenia kaczki. Tymczasem polska tradycja nakazuje obfite polanie kiełbasek pszenicznym piwem, powodując zarazem charakterystyczne syczenie rozpalonego węgla czy brykietu. Nie poleca się jednak podobnego traktowania innych mięs, ponieważ w ten sposób wszystkie przyprawy oraz marynata jest zmywana pod piwnym strumieniem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here